Wszystko o sankach i talerzach, czyli zimowe zabawy bez tajemnic

Bez względu na to, czy wierzysz w globalne ocieplenie, czy nie, musisz przyznać, że zimy stają się coraz krótsze i delikatniejsze, a co za tym idzie — okazji do śnieżnego szaleństwa również jest coraz mniej. Jeszcze kilka lat temu śnieg tygodniami zalegał na górkach i trawnikach, zachęcając dzieciaki do zabawy na świeżym powietrzu. Dzisiaj wszyscy — my, dorośli i dzieci — doceniamy ten typ rozrywki dużo bardziej i lepiej. Przygotuj się do sezonu jak należy i poznaj tajemnice zimowyc zabaw!

 

Śnieżne ścigacze — zabawa dla zaawansowanych

Śnieżne ścigacze to propozycja dla najbardziej zaawansowanych, najbardziej wytrawnych uczestników śnieżnej gry. W tym modelu kierownica została zintegrowana z dwoma przednimi płozami, pozwalając użytkownikowi na naprawdę wygodne i precyzyjne skręcanie. Zapomnij o niezdarnym wchodzeniu w zakręt i kierowaniu przy użyciu pięt wbijanych w śnieg — śnieżne ślizgacze poniosą Cię dokładnie tam, gdzie dusza zapragnie i to bez najmniejszego wysiłku z Twojej strony! Ale do tego ich producenci się nie ograniczyli. Czym jeszcze zaskoczy Cię ten model? Czytaj dalej!

 

Sanki z hamulcem — bezpieczeństwo przede wszystkim

Podczas jazdy na sankach zwykle skupiamy się na tym, żeby się rozpędzić. Szukamy odpowiednio stromej górki, sprawdzamy, czy śnieg jest należycie mokry i ubity, a nasz start do złudzenia przypomina początek zawodów bobslejowych, gdy bobsleiści najpierw biegną pchając sanie, a wskakują na nie dopiero przy odpowiedniej prędkości. Tak, powiew wiatru na twarzy to wspaniałe uczucie! Sprawa komplikuje się dopiero wtedy, gdy przychodzi pora się zatrzymać. Konkretnie rozpędzone sanki nie wyhamują tak od razu nawet na płaskim terenie. Właśnie dlatego w bardziej rozbudowanych modelach sanek — a do takich z pewnością zaliczają się śnieżne ścigacze — producenci umieszczają dodatkowy element w postaci ręcznego hamulca.

 

Na wbudowanym hamulcu w szczególności zależeć powinno rodzinom mieszkającym w mieście. Osiedlowe parki i okoliczne górki to wymarzone miejsce to sankowego szaleństwa, jednak w metropolii istnieje dużo większe ryzyko, że niespodziewanie nadejdzie konieczność nagłego zatrzymania się. Bliskość ulicy, parkowe alejki, pieszy z psami — zderzenie z jakimkolwiek obiektem jest nieprzyjemne nawet przy niewielkiej prędkości. Zimowy rajdowiec może nawet stanowić realne zagrożenie dla samego siebie i innych. Umieszczony w łatwo dostępnym miejscu ręczny hamulec bezpośrednio na bezpieczeństwo Twoich pociech… oraz postronnych spacerowiczów.

 

Tak, hamowanie na sankach może być tak proste i wygodne!

 

Jeszcze wygodniejsze sanki

Skoro już o wygodzie mowa, to na pewno znasz to uczucie — jedziesz sobie mniej lub bardziej spokojnie przez zaśnieżone trawniki, a tu nagle pod Twoimi saniami wyrasta kamień czy niewielki pagórek. Ty zaś odczuwasz to od razu i to dość boleśnie. Warstwa śniegu świetnie maskuje wszelkie krzywości, dlatego nie licz na to, że wyłapie je Twój sokoli wzrok. Jeżeli jednak mieszkasz na wyjątkowo pagórkowatym terenie, a przy tym nie zamierzasz rezygnować z zimowego szaleństwa, wybierz jak najbardziej zabudowany model sań. Niektóre z nich wyposażone są wręcz w podniesione siedziska, zwiększające komfort jazdy. Mają one wiele zalet — ułatwiają zachowanie prawidłowej postawy, pozwalają zobaczyć więcej i dalej — lepiej też sprawdzają się na nierównych trawnikach, pełnych bolesnych niespodzianek.

 

Jak kupić sanki na kilka sezonów?

Choć zakup sanek czy talerza nie jest wydatkiem, który zrujnuje Twój budżet, to zdecydowanie rozsądniejszym ruchem jest zakup pojazdu przynajmniej na kilka sezonów. Podobnie jak w przypadku niemalże każdej transakcjim, tu również napotkasz produkty lepszej i gorszej jakości, a ta bardzo szybko przełoży się na frajdę, jaką Ty i Twoje dzieciaki będziecie mieć z zabawy na śniegu. Wyobraź sobie tę sytuację — upragniona biel osnuła parkowe pagórki, dzieci czekają już ciepło ubrane, niecierpliwie przebierając nogami, tymczasem świeżo zakupione sanki pękają już na pierwszej nierówności. Też słyszysz ten krzyk niezadowolenia i frustracji? Oszczędź swoim dzieciakom rozczarowań — wybierz sprzęt, który dotrwa do końca tego i wielu następnych sezonów. Dzięki temu pod ręką zawsze będziesz miał sprawne sanki i nie dołączysz do grona Polaków, których — jak co roku — zaskoczyła zima.

 

Dlaczego tak ważne jest, z czego wykonano sanki?

Sanie i talerze wykonane z tworzywa wyższej jakości szczególnie docenią osoby mieszkające w blokach bądź domach pozbawionych części gospodarczej. W takich przypadkach sprzęt zwykle zostawiamy przy wejściu, bo przecież kto z nas chciałby wciągać do salonu brudne od śniegu sanie? Tymczasem tak pozostawione, Twoje sanki będą całkowicie bezbronne wobec warunków atmosferycznych, które zimą i tak są wyjątkowo surowe. Im wyższa jakość, tym większy spokój, z jakim możesz odłożyć je przed drzwiami. Wrogiem płoz jest także piasek oraz sól, którymi posypuje się chodniki. Te wykonane z taniego plastiku zaczną niszczeć zanim Twoje dziecko zdąży się nimi nacieszyć.

 

Sznurki do sanek z rączką

Zanim zabawa na śniegu w ogóle się zacznie, najpierw musimy na górkę w ogóle dotrzeć. Większość z nas czeka raptem maksymalnie kilka minut marszu, lecz niesienie sanek to uciążliwa sprawa nawet jeśli mielibyśmy do pokonania tylko 100 metrów. Wielu producentów z automatu wyposaża swój sprzęt w sznurki, za które wygodnie i bezproblemowo pociągniemy sanie. Sznurki się jednak zrywają, a czasami bywają też zwyczajnie niewygodne. Dlatego w naszej ofercie znajdują się świetnie wyprofilowane rączki ze sznurkami, dzięki którym nie będziesz musiał własnoręcznie przygotowywać linki.

 

Talerzyki do zjeżdżania po śniegu — klasyka gatunku na każdą kieszeń

Talerzyki zwane również jabłuszkami to zimowy klasyk. Ta najbardziej podstawowa wersja śnieżnych sprzętów obłędnie sprawdza się na równych pagórkach, na których chcemy się naprawdę rozpędzić. Stosunkowo łatwo jest także wyhamować. Ogromną zaletą talerzy jest ich kompaktowy rozmiar i niska waga — nawet niewielki brzdąc może je wygodnie wziąć w rączkę i podążyć przed siebie. Nie zajmują też zbyt wiele miejsca, co z pewnością docenią rodzice. Bardziej zaawansowanym wariantem jabłuszek są talerze z dwoma uchwytami — większe, nieco wygodniejsze, bardziej stabilne.

 

Dwuosobowe sanki — więcej osób, większa frajda

Płaskie sanki to tak zwana klasyka gatunku. Aby w zabawie mogło wziąć udział więcej osób, warto wybrać model dwuosobowy. Kierowanie nimi staje się proste i przyjemne za sprawą dwóch hamulców dźwigniowych. Równoczesne ich zaciągnięcie prowadzi rzecz jasna do wyhamowania sanek, co oczywiście zwiększa bezpieczeństwo zabawy. Kierowca doceni przednią przeciwśnieżną osłonę, dzięki której nie zakończy zjazdu z buzią pełną śniegu.

 

Choć większość sanek powstaje z myślą o maksymalnie dwóch osobach, zimowe szaleństwo angażuje zwykle większą paczkę. Rozważ zakup większej ilości sprzętów, aby nikt nie czuł się zawiedziony. Dzieci nie słyną za swojej cierpliwości, a przedłużające się czekanie na swoją kolej prowadzi do szybkiej frustracji. Jeżeli chcesz im urozmaicić zabawę, miksuj sprzęty — kup talerz, śnieżnego ścigacza i dwuosobowe sanki płaskie, a wtedy wszystkich czeka fantastyczna zabawa!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się swoim komentarzem z innymi
Document
IdoSell Shop - Prawdziwe Opinie Klientów
4.47 / 5.00 (58 opinii)
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel